Język czeski dla większości Polaków jest zbiorem wyrażeń, które wzbudzają w nich niekontrolowane wybuchy śmiechu- tego samego nie można się jednak spodziewać po Czechach, którzy posługują się tym językiem i nie potrafią często zrozumieć, dlaczego śmiejemy się z ich mowy. Na pewno dołączyli by do naszych rodaków, gdyby tylko przetłumaczyć im, dlaczego tak bardzo śmieszą nas wypowiadane przez nich niektóre zwroty. Nie zdziwmy się zatem, kiedy w czeskim sklepie będą próbować sprzedawać nam czerstwe pieczywo- nikt nas broń Boże nie będzie chciał otruć czy obrazić. Po prostu „čerstvé” po czesku oznacza „świeży”. Podobna sytuacja może mieć miejsce na przykład w czeskim kinie. Jeśli usłyszymy, jak ktoś mówi o nas „diwak” (co brzmi oczywiście jak polskie słowo „dziwak”), nie zwracajmy na to większej uwagi. Słowo to przetłumaczone na nasz język oznacza po prostu widza. Tego rodzaju wyrażeń w czeskim języku jest bardzo dużo- większość z nich odbierana jest przez Polaków jako celowe, śmieszne pomyłki językowe. Trzeba jednak uważać, bo może kiedyś okazać się, iż jedna ze stron może poczuć się urażona taką „pomyłką” i poczuć, iż celowo my- jako Polacy- naśmiewamy się z czeskiego języka.